O autorze
Poeta, prozaik, krytyk literacki. Wydał tomy wierszy Mumu humu (Kraków 2006), Parada drezyn (Łódź 2010), Drzazgi i śmiech (Poznań 2010), Tętno (Łódź 2014), Środki doraźne (Poznań 2017), zbiór krótkich utworów prozatorskich Zabiegi (Poznań 2014) oraz książkę krytycznoliteracką Płynne przejścia (Mikołów 2011). Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Newsweeku”, „Tygodniku Powszechnym” i „Twórczości”. Redagował rubrykę poetycką w „Przekroju” i serię wydawniczą Biblioteka Debiutów przy „Zeszytach Poetyckich”. W 2016 roku otrzymał Nagrodę im. Adama Włodka. Jego wiersze były tłumaczone na języki angielski, niemiecki, francuski, szwedzki, rosyjski i ukraiński. Mieszka i pracuje w Warszawie. Oficjalna strona: www.marcinorlinski.pl.

Torturowanie ludzi to bandytyzm

Istnienie tajnych więzień CIA na terenie Polski uważam nie tylko za skandal polityczny, ale także za klęskę wartości demokratycznych. Więzienie kogokolwiek bez sądu i torturowanie to działania sprzeczne z europejskimi konwencjami i szokujące naruszenie praw człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka postanowił odtajnić dokumenty związane ze śledztwem w sprawie tajnych więzień CIA na terenie Polski. W latach 2003-2005 samoloty z osobami podejrzanymi o działalność terrorystyczną lądowały na lotnisku w Szymanach, skąd więźniowie byli transportowani do ośrodka w Starych Kiejkutach. Sprawę ujawnili w 2005 roku amerykańscy dziennikarze, mimo to kolejne polskie rządy starały się ją zatuszować. Dopiero w 2008 roku minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zdecydował o wszczęciu śledztwa w tej sprawie. Do Trybunału w Strasburgu zaczęły się zgłaszać kolejne ofiary nielegalnego procederu. Pierwszą oficjalną skargę przeciwko Polsce wniósł w 2011 roku Saudyjczyk Abd al-Rahim al-Nashiri. Ostatnio podobną skargę wniósł Palestyńczyk Abu Zubaida.



Rozumiem, że w obliczu zagrożenia terroryzmem rządy demokratycznych państw zaostrzają prawo i wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa. W tym wypadku nie mieliśmy jednak do czynienia z ograniczeniem wolności obywatelskich, lecz z działaniami sprzecznymi z polską konstytucją i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Nie mieści mi się w głowie, że na początku XXI wieku w Europie mogło dojść do sytuacji, w której więźniowie są podtapiani, przyduszani, przetrzymywani w hałasie, wystawiani na ekstremalnie niskie temperatury, a także dręczeni na tle seksualnym i poniżani. W Polsce tak okrutne metody po raz ostatni stosowano na początku lat 50. Jedyna różnica była taka, że podejrzanych nie przesłuchiwali agenci amerykańscy, tylko radzieccy.

Polska konstytucja i prawo międzynarodowe zostały naruszone w rażący sposób. Transfer osób między państwami odbywał się wbrew traktatom ekstradycyjnym. Podejrzani byli pozbawieni wolności bez aktu oskarżenia. Procesy wojskowe odbywały się poza wszelkimi procedurami i nie miały nic wspólnego z prawem do sądu. Nade wszystko Polska nie miała prawa przekazywać przetrzymywanych osób do krajów, w których dopuszczalna jest kara śmierci. Takim krajem jest Kuba, gdzie trafiali więźniowie z ośrodka w Kiejkutach.

Dlaczego tajne ośrodki CIA powstawały w ukryciu i poza granicami Stanów Zjednoczonych? Myślę, że Amerykanie dobrze wiedzieli, co robią. Nielegalne przetrzymywanie i torturowanie ludzi na terytorium USA jest niezgodne z amerykańską konstytucją. Nic prostszego niż przenieść bandycki proceder na terytorium słabych politycznie sojuszników, takich jak Litwa, Polska, Macedonia czy Rumunia. Po zamachach 11 września 2001 roku Polska, podobnie jak wiele innych krajów, podjęła współpracę ze Stanami Zjednoczonymi w zakresie działań antyterrorystycznych. W konsekwencji Polska przystąpiła m. in. do wojny w Iraku i Afganistanie. Podejrzewam, że właśnie w takiej atmosferze podjęto decyzję o organizacji tajnych ośrodków CIA na terenie Polski. Warto podkreślić, że do udzielenia tego rodzaju pomocy wcale nie byliśmy zobowiązani. Na przykład Wielka Brytania i Niemcy nie zgodziły się, by takie ośrodki powstały na ich terytoriach.

Okazuje się, że metody CIA były nie tylko nielegalne i sprzeczne z prawami człowieka, ale także nieskuteczne. Za jedną z największych porażek amerykańskiego wywiadu można uznać sprawę Khalida el-Masriego, Niemca pochodzenia libańskiego, który o działalność terrorystyczną został oskarżony niesłusznie. Zanim okazało się, że el-Masri jest niewinny, przez wiele dni był przetrzymywany w hotelu na lotnisku w Skopje, gdzie go torturowano, molestowano seksualnie, a nawet grożono mu śmiercią. W grudniu 2012 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał jednomyślnie, że Macedonia jest odpowiedzialna za bezprawny transfer i nielegalne przetrzymywanie el-Masriego.

Sprawa tajnych więzień CIA musi zostać jak najszybciej wyjaśniona. Inaczej będziemy mieli do czynienia z bardzo niebezpiecznym precedensem.


Dołącz do organizowanej przeze mnie akcji na facebooku:
Wyjaśnić sprawę tajnych więzień CIA w Polsce
Trwa ładowanie komentarzy...